Gdy ulica staje się planem filmowym

„Dzieci ulicy” to kwestia, z którą spotykamy się właściwie codziennie. Oczywiście nie jest ona na tyle naświetlona jak inne akcje społeczne, ale warto zwrócić uwagę także na ten problem.

Trzeba przyznać, że w kwestii pomocy niesionej tym młodym ludziom nastąpił ogromny postęp w stosunku do lat poprzednich. A jest komu pomagać.

Wg badań statystycznych jeszcze w 2000 roku liczba wychowanków ulicy wynosiła zaledwie 5% społeczeństwa. Liczba ta regularnie rośnie i wynosi już około 13%. W samej stolicy kraju znajdziemy około 15 tysięcy „dzieci ulicy”. Oczywiście są to dane szacunkowe i być może ta liczba jest o wiele większa niż wszyscy przypuszczamy.

Jeśli się jednak zastanowimy, świadomość ludzi w tej kwestii wciąż jest niewielka i nie bardzo wiemy jak pomagać tym ludziom w kryzysowej sytuacji życiowej, dokładnie takiej, w której się znaleźli. Polska nie prowadzi uświadamiających akcji społecznych.

Jeżeli jednak zagłębimy się w temat polskiego kina niezależnego, możemy zobaczyć, że ten temat został już poruszony. Dość popularny film „Cześć, Tereska” opowiada o historii młodej dziewczyny z takim właśnie problemem. Jest to typowa droga na dno obierana przez większość dzieci ulicy. Konflikt z rodzicami, ucieczka z domu, a następnie życie na ulicy.

Dzieci na ulicach to nie tylko problem naszego kraju. Rosyjski film „ Lilja 4-ever” opowiada również podobną historię rosyjskiej nastolatki, która ucieka się do „sprzedawania” swojego ciała, czyli jednymi słowy do prostytucji, która pomaga jej przeżyć ciężkie chwile.

„Dzieci ulicy” są tematem rozległym i bardzo trudnym, a więc niewielu ludzi decyduje się podjąć to niezwykłe wyzwanie, jakim jest niesienie pomocy młodym ludziom.

Filmy dokumentalneDzieci ulicyprostytucjaucieczka z domu