Tag: ucieczka z domu

Kim jest „dziecko ulicy”?

Na ulicach coraz częściej możemy zauważyć wałęsające się bez celu dzieci. Często może nam się wydawać, że są to młodzi chuligani. Wielu z nas zadaje sobie także pytanie: „Czy rodziców nie obchodzi ich los, gdzie są, co się z nimi dzieje?”Sęk w tym, że najczęściej nie. Zjawisko to jest ostatnio na porządku dziennym, a „ Dzieci ulicy” są już chyba w każdym większym mieście.Temat jest bardzo ciekawym i uważamy, że należałoby się w niego chociaż trochę zagłębić. Otóż „dziećmi ulicy” są zazwyczaj młode osoby, pochodzące z patologicznych rodzin. W domu rodzinnym są zaniedbywane, ale często też gnębione. Zrobią więc wszystko, aby jak najmniej czasu spędzać w domu, gdzie teoretycznie powinny znaleźć spokój i wytchnienie od problemów dnia codziennego. Bieda i patologiczna rodzina to te najczęściej spotykane przyczyny ucieczki dzieci na ulicę. Są jednak też takie osoby, które pochodzą z tak zwanych „dobrych rodzin” a przyczyną ich ucieczki z domu jest na przykład konflikt z rodziną.Kolejną kwestią jest to, jak naprawdę wygląda życie tych dzieci. Żyją na dworcach, w piwnicach. Przebywają w grupach, co daje im poczucie bezpieczeństwa i często akceptacji, której nie doświadczają w swojej biologicznej rodzinie. To właśnie ta grupa rówieśników sprawia, że mają swoją namiastkę rodziny i przebywają wśród osób, które znają i rozumieją ich problemy.Niestety, aby przeżyć muszą posuwać się często do tak drastycznych kroków, jak sprzedawanie swojego ciała, kradzieże oraz inne przestępstwa ( nie zawsze zaliczane do tych drobnych).Warto więc zainteresować się losem tych dzieci, być może kiedyś ocalimy życie jednego z nich?..
Dzieci bez marzeń?
Każdy człowiek ma jakieś plany, marzenia i wyobrażenia własnej przyszłości. Szczególnie pamiętamy te pragnienia z okresu dzieciństwa. Jeden chciał być lekarzem, inny strażakiem. Marzyliśmy o nowej zabawce lub wyjeździe do Disneylandu. Niestety nie każdy może mieć AŻ takie pragnienia. Niektóre dzieci posiadają bardziej przyziemne pragnienia, jak na przykład normalne życie. Wydawałoby się , że to tylko puste słowa, ale tak naprawdę życie wielu dzieci w naszym otoczeniu to koszmar na jawie i bardzo często nie zdajemy sobie sprawy z życia toczącego się wokół nas. Dzieci ulicy każdego dnia walczą o przetrwanie, a nadzieja na lepsze jutro jedna z niewielu rzeczy, które trzyma je przy życiu. Ci młodzi ludzie są bardzo często wykluczoną częścią społeczeństwa, wielu ludzi uważa ich za zdemoralizowanych chuliganów, a mało kto przystanie i zastanowi się nad ich losem. Nie mówimy już o pomocy, bo na ten krok decydują się nieliczni. Zagłodzone, brudne i narkotyzujące się dzieci to obraz wielu dużych miast nie tylko Polski, ale chyba wszystkich krajów cywilizowanego świata. Wiele z nich ucieka z domu rodzinnego do grupy rówieśniczej przed biedą i patologią, ale również przed niezrozumieniem rodziny. Aby przeżyć uciekają się do przestępstw, często tworzą też gangi i grupy przestępcze. I tutaj wracamy do punktu wyjścia, ponieważ wszystko to robione jest w celu poszukiwania lepszego życia i dobrobytu. Wiele organizacji stara się pomóc wyjść tym młodym ludziom na prostą, lecz jest to zadanie bardzo trudne i czasochłonne, ale jeżeli tylko chcemy się zaangażować w tworzenie nowego społeczeństwa, to zdecydowanie warto spróbować...
Ucieczka z domu czasami jedynym wyjściem
Dzieci ulicy- termin dość powszechny i chyba każdemu chociaż raz obił się o uszy. Jednakże nie każdy potrafi wyjaśnić jego znaczenie, a tym bardziej dopasować do grupy, której ta problematyka dotyczy. Dziećmi ulicy nazywamy grupę osób nieletnich, które zostały wykluczone ze społeczeństwa. Wykluczenie społeczne to już bardziej złożony termin socjologiczny, a opisanie go wymagałoby większej ilości czasu i wielu przykładów, jednak możemy wskazać najprostsze czynniki, które są „sprawcami” tego procesu. Najczęściej stoją za tym bieda i życie na marginesie społecznym. Taki los najczęściej sprawiają ci najbliżsi. Zazwyczaj dzieci uciekają z domów, w których panuje patologia i bieda. Lecz mimo wszystko nie tylko te czynniki są dominujące podczas podjęcia tej drastycznej decyzji o ucieczce z domu. Przede wszystkim jest to ucieczka przed problemami. Nawet dzieci z tak zwanych „dobrych domów” uciekają na ulicę. Co jest więc przyczyną? Poczucie obcości i braku wsparcia w najbliższych osobach, którymi są zazwyczaj rodzice. Dzieci nie czują się akceptowane we własnym domu rodzinnym, a więc uciekają w poszukiwaniu grupy, która zrozumie ich problemy i zaakceptuje je, przygarnie do swojego towarzystwa. Taka historię opowiada swojego czasu dość głośny w Polsce film „ Cześć, Tereska”. Na pewno zastanawiasz się teraz, jak bezbronne dzieci są w stanie przeżyć i utrzymać się. Śpią zazwyczaj na dworcach lub w bramach, a chcąc pozyskać środki do życia prostytuują się i kradną. Czasami dochodzi nawet do tworzenia się wśród nich gangów i grup przestępczych. Warto więc czasami przystanąć nad losem tych młodych ludzi i zaoferować pomoc, mimo iż nie jest to rzecz łatwa...
Gdy ulica staje się planem filmowym
„Dzieci ulicy” to kwestia, z którą spotykamy się właściwie codziennie. Oczywiście nie jest ona na tyle naświetlona jak inne akcje społeczne, ale warto zwrócić uwagę także na ten problem. Trzeba przyznać, że w kwestii pomocy niesionej tym młodym ludziom nastąpił ogromny postęp w stosunku do lat poprzednich. A jest komu pomagać. Wg badań statystycznych jeszcze w 2000 roku liczba wychowanków ulicy wynosiła zaledwie 5% społeczeństwa. Liczba ta regularnie rośnie i wynosi już około 13%. W samej stolicy kraju znajdziemy około 15 tysięcy „dzieci ulicy”. Oczywiście są to dane szacunkowe i być może ta liczba jest o wiele większa niż wszyscy przypuszczamy. Jeśli się jednak zastanowimy, świadomość ludzi w tej kwestii wciąż jest niewielka i nie bardzo wiemy jak pomagać tym ludziom w kryzysowej sytuacji życiowej, dokładnie takiej, w której się znaleźli. Polska nie prowadzi uświadamiających akcji społecznych. Jeżeli jednak zagłębimy się w temat polskiego kina niezależnego, możemy zobaczyć, że ten temat został już poruszony. Dość popularny film „Cześć, Tereska” opowiada o historii młodej dziewczyny z takim właśnie problemem. Jest to typowa droga na dno obierana przez większość dzieci ulicy. Konflikt z rodzicami, ucieczka z domu, a następnie życie na ulicy. Dzieci na ulicach to nie tylko problem naszego kraju. Rosyjski film „ Lilja 4-ever” opowiada również podobną historię rosyjskiej nastolatki, która ucieka się do „sprzedawania” swojego ciała, czyli jednymi słowy do prostytucji, która pomaga jej przeżyć ciężkie chwile. „Dzieci ulicy” są tematem rozległym i bardzo trudnym, a więc niewielu ludzi decyduje się podjąć to niezwykłe wyzwanie, jakim jest niesienie pomocy młodym ludziom...